UI, które nie krzyczy
Dobry interfejs działa jak dobrze napisana umowa: jest jasny, precyzyjny i nie wymaga wyjaśnień. Kiedy użytkownik zastanawia się, co zrobić dalej, interfejs już przegrał.
Dobry interfejs działa jak dobrze napisana umowa: jest jasny, precyzyjny i nie wymaga wyjaśnień. Kiedy użytkownik potrzebuje się zastanawiać, co zrobić dalej, interfejs już przegrał.
Problem nadmiaru
Większość interfejsów cierpi na ten sam problem: za dużo. Za dużo kolorów, za dużo animacji, za dużo opcji widocznych jednocześnie, za dużo tekstu wyjaśniającego to, co powinno być oczywiste z kontekstu.
To zjawisko jest zrozumiałe. Każda funkcja wydaje się ważna. Każdy komunikat marketing chce, żeby był widoczny. Każdy stakeholder ma coś do dodania. W efekcie strona, która miała być prosta, staje się negocjacją wszystkich interesów jednocześnie.
Każdy element, który dodajesz do interfejsu, odbiera uwagę wszystkim pozostałym. Design to zarządzanie uwagą.
Hierarchia informacji jako narzędzie operacyjne
W narzędziach B2B, gdzie spędziłam ostatnie lata, UI nie jest estetycznym wyborem, to wybór operacyjny. Dyspozytor, który loguje się rano i ma zobaczyć, które zlecenia wymagają uwagi, nie może tracić czasu na odkodowywanie struktury dashboardu.
Hierarchia informacji powinna odzwierciedlać hierarchię decyzji:
- Co jest pilne i wymaga akcji teraz?
- Co jest ważne, ale może poczekać do popołudnia?
- Co jest informacyjne i nie wymaga działania?
Czego unikam projektując narzędzia dla sektora TSL
Kolorów statusów bez legendy
Czerwony nie zawsze znaczy "błąd". Zielony nie zawsze znaczy "OK". Jeśli używasz koloru jako jedynego nośnika informacji, tracisz użytkowników z deficytami widzenia kolorów i tworzysz zależność od zapamiętanego kontekstu zamiast od systemu.
Modali potwierdzających wszystko
"Czy na pewno chcesz to zrobić?", jeśli pytasz o to za każdym razem, użytkownicy przestają czytać i klikają OK automatycznie. Modal potwierdzenia ma sens tylko wtedy, gdy akcja jest naprawdę nieodwracalna i rzadka.
Tabel z dwudziestoma kolumnami
Dane można pokazywać lepiej niż arkusz Excela. Ale jeśli użytkownicy proszą o eksport do Excela, to nie znaczy, że potrzebują tabeli z dwudziestoma kolumnami w aplikacji. To znaczy, że aplikacja nie rozwiązuje ich problemu analitycznego.
Minimalność jako efekt, nie punkt startowy
Minimalizm w UI to nie trend ani osobista preferencja estetyczna. To efekt bardzo precyzyjnego usunięcia wszystkiego, co nie jest konieczne. Nie możesz zaczynać od pustej strony i dodawać elementów. Musisz zaczynać od pełnej strony i usuwać, dopóki nie boli.
I to boli. Bo każda usunięta funkcja to rozmowa z kimś, kto ją chciał.